Krakowska spalarnia

Na forum dialogspoleczny.krakow.pl, stronie poświęconej dyskusji na temat "gorących" dla mieszkańców Krakowa inwestycji, planów i decyzji Magistratu, toczy się dyskusja między przedstawicielami strony społecznej, organizacji ekologicznych i zwolenników spalarni odpadów.

Alternatywa

Wokół Zakładu Przekształcania Termicznego Odpadów (ZTPO), popularnie zwanego spalarnią narosło wiele emocji, mitów i nadziei. Mieszkańcy widzą w niej dymiącego molocha ze stachanowskich czasów, włodarze miejscy zaś remedium na wszystkie

Projekt "Kraków"

Opis projektu Krakowskiego

http://ste-silesia.org/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/269530fabryka2.jpg http://ste-silesia.org/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/806403wiatraki2.jpg http://ste-silesia.org/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/851822cementownia2.jpg
Koszta amortyzacji za spalarnię PDF Drukuj Email
Wpisany przez Tomasz Wolny   
Czwartek, 26 Marzec 2009 15:14
poniższe pytanie i odpowiedź padły w trakcie dyskusji prowadzonej nt. spalarni odpadów komunalnych w Krakowie na forum
pytanie:
Jak to jest z wliczaniem kosztów amortyzacji, jeżeli inwestycja nie jest kredytowana, ale dofinansowana w wysokości 85%. Może skoro Unia nie wyciągnie łapki po zwrot pieniędzy to nie trzeba robić odpisów księgowych na samą instalację? Być może to jest powód, dlaczego Krakusi szastają unijną kasą: skoro koszty amortyzacyjne odpadają, to bierzemy to co droższe?


odpowiedź
Po pierwsze mówimy o analizie finansowej - gdzie badane są faktyczne przepływy pieniądza. Analiza ekonomiczna to trochę inna sprawa - gdzie można uwzględnić różnego rodzaju dodatkowe oszczędności które jednak nie są związane z przepływem środków finansowych.

Tak więc amortyzacja to środki które państwo pozwala na uwzględnienie w kosztach a tym samym zmniejsza ona zysk czyli podatek. Ale skoro Państwo pozwala to robić to liczy, że ten kto to robi z tych środków będzie w stanie odbudować majątek i utrzymać jego funkcjonowanie.

Żywotność spalarni wynosi ok 20-30 lat w zależności od wielu czynników m.in. tego jak ten majątek był zarządzany.

Unia nie jest głupia ..... i nie pozwoli na to by wydać z budżetu powiedzmy 300 mln EUR aby na skutek złego zarządzania i nie dbania o majątek po 20 latach ze spalarni odpadów nie zostało nic. Jak sie bowiem spalarnia rozleci to Miasto (Spółka KHK) powinna mieć środki na jej odtworzenie i zagwarantować że gosp. odpadami będzie miała swoją ciągłość.
Dlatego możliwość nie amortyzowania NIE ISTNIEJE i nie przejdzie. W „Studium Wykonalności” trzeba to wszystko pokazać....jasno i wyraźnie.
W zależności od rodzaju obiektu stawki amortyzacji są różne : części szybko zużywające się mają krótką żywotność więc trzeba je szybciej umarzać .... budowle maja długą żywotność wiec stawki są niskie.

Jakby nie było wytworzony majątek będzie wart zakładam 400 mln PLN i zakładając że będzie pracował 30 lat to roczny odpis będzie w granicach 3.3% po to aby można go było odtworzyć. Tu jeszcze wchodzi wartość rezydualna czyli ile jest warte to - co pozostało.

Oznacza to koszt rzędu 3,3%*400=ok.12 mln PLN i będzie on sukcesywnie malała w miarę utraty jego wartości i z drugiej strony będzie sukcesywnie odtwarzany.

w praktyce może być różnie - 1%, 0,5% nie wiem?

ale dla nas najważniejsze jest to że wszystkie koszty w tym amortyzacja jako pozycja najbardziej kosztotwórcza będą musiały być ponoszone przez mieszkańców zgodnie z zasadą zanieczyszczający płaci - na punkcie tej zasady Komisja Europejska ma hopla więc tu trzeba uważać.

więc jak dodać się te wszystkie koszty : płace, energia i inne media, transport, utylizacja pozostałości, paliwo dodatkowe, koszty odsetek, itp + AMORTYZACJA będą one ogromne i te właśnie koszty o zysku z działalności juz nie wspomnę się doda to może wyjść bardzo duża suma.

I teraz tak.
Miasto nasz wszystkich kocha i nie chce abyśmy płacili dużo więc co może zrobić: kosztów eksploatacji nie obniży zostaje tylko zysk i amortyzacja. Jako spółka musi przynosić ZYSK więc zostaje amortyzacja. I tu wchodzą kreatywne księgowe i manewrują amortyzacją ile się da.....
Jakby nie było NIE będzie dopuszczalne pod groźba odebrania dotacji i odsetkami: dopłacanie z kasy miasta czyli ze środków publicznych ani przegięcie z odpisami bo to będzie grozić w przyszłości niegospodarnością i zniszczeniem majątku publicznego.

Pytanie więc jest takie: czy nie ma tańszego sposobu osiągnięcia oczekiwanych efektów..... być może nie, ale tak jak powtarzam bez szczegółowych analiz nie umiem na to pytanie odpowiedzieć.
Zmieniony: Czwartek, 26 Marzec 2009 15:16
 

Szukaj